Nie, wcale nie zgłupiałem. Muszę jakoś stabilnie zainstalować IE na swoim pięknym maczku. Po prostu znowu zdecydowałem się przysiąść do CSS i muszę na czymś sprawdzać poprawność wyświetlania. BootCamp odpada ze względu na to, że musiałbym za każdym razem restartować sprzęt. Parallels (tak samo jak i całego windowsa) chciałbym w ogóle uniknąć.
Znalazłem na necie coś o nazwie DarWine - udało się nawet to to zainstalować ale nie działą zbyt dobrze (stabilnie). Potrafi się ładnie wywalić. Jest jakaś inna opcja?
RSS feed for comments on this post · TrackBack URI
Leave a reply